Relacja między bankami hipotecznymi a klientami korzystającymi z kryptowalut przechodzi właśnie fundamentalną zmianę. Jeszcze niedawno instytucje finansowe traktowały handel kryptowalutami jako ryzyko porównywalne z hazardem. Dziś coraz więcej z nich opracowuje produkty i rozwiązania, które mają przekształcić to wyzwanie w nową szansę rynkową.
Eksperci BITmarkets przeanalizowali, które kraje i instytucje finansowe umożliwiają inwestorom wykorzystanie kryptowalut jako atutu przy finansowaniu nieruchomości, oraz wskazali rynki, gdzie ten trend rozwija się najszybciej. Co wynika z tej analizy?
Stany Zjednoczone na czele zmian
W Europie – w tym w Polsce – banki wciąż zachowują ostrożność wobec finansowania hipotecznego z wykorzystaniem aktywów cyfrowych. Inaczej wygląda to w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozwój w tym obszarze nabrał tempa.
Już w 2022 roku fintech i firma nieruchomościowa Milo ogłosiły rozpoczęcie udzielania kredytów hipotecznych zabezpieczonych bitcoinem. Prezes Milo, Josip Rupena, zapowiedział wówczas, że nowy model finansowania umożliwi klientom dostęp do kredytów hipotecznych przy niższym oprocentowaniu.
Podobne rozwiązania rozwijają dziś wyspecjalizowane fintechy, takie jak Ledn, Nexo, Salt czy Mercury Bank, a także globalne instytucje finansowe – m.in. Goldman Sachs, który już w 2022 roku zaczął akceptować bitcoina jako zabezpieczenie kredytu. W czerwcu br. również JPMorgan Chase zapowiedział wprowadzenie pożyczek zabezpieczonych aktywami kryptowalutowymi.
Kryptowaluty w przepisach hipotecznych
Kolejnym krokiem w kierunku upowszechnienia kryptowalut w finansowaniu nieruchomości jest projekt ustawy przedstawiony w lipcu przez amerykańską senator Cynthię Lummis. Zakłada on, że przy ocenie zdolności kredytowej Fannie Mae i Freddie Mac – największe rządowe instytucje wspierające rynek kredytów hipotecznych – będą brały pod uwagę kryptowaluty jako część aktywów klienta.
Zgodnie z projektem kryptowaluty przechowywane na licencjonowanych giełdach w USA mogłyby być uznawane za część majątku kredytobiorcy, wzmacniając jego wiarygodność kredytową bez konieczności ich sprzedaży.
Największym wyzwaniem pozostaje oczywiście zmienność kursów kryptowalut. W praktyce problem ten można ograniczyć, wymagając od kredytobiorców posiadania większej ilości aktywów niż minimalne zabezpieczenie. Taki model funkcjonuje już m.in. w czesko-słowackim startupie Firefish, który oferuje pożyczki zabezpieczone bitcoinem.
Nowa równowaga na rynku finansowym
Szybka integracja kryptowalut z rynkiem kredytów hipotecznych pokazuje dwie rzeczy: rosnącą rolę aktywów cyfrowych w portfelach inwestorów oraz presję, jaką nowoczesne fintechy wywierają na tradycyjne banki.
Efekt? Korzyści dla klientów, którzy zyskują szerszy dostęp do finansowania nieruchomości i większą elastyczność w zarządzaniu swoimi aktywami.
Autor: Ali Daylami, Head of Data Analytics, BITmarkets